Moje ukochane sandały skórzane

Znacie na pewno dziewczyny taki problem przed wyjazdem, kiedy okazuje się, że nie masz co wpakować do walizki. Ja do mojego wymarzonego wyjazdu do Chorwacji przygotowywałam się już jakiś miesiąc przed terminem wykupionej przez nas wycieczki. Oczywiście jak już mówiłam okazało się, że muszę kupić kilka nowych rzeczy koniecznie przed wyjazdem, bo w czym ja będę podziwiać te piękne krajobrazy. Mój mąż fotograf z domowego zamiłowania na pewno będzie robił mnóstwo zdjęć, a to dodatkowo przekonało mnie, że koniecznie czekają mnie zakupy.

Sandałki na warunki ekstremalne

sandały skórzaneObkupiona we wszystkie sukienki i zwiewne ciuszki jakie wpadły mi w oko musiałam przebrnąć jeszcze przez jeden zakup. Potrzebowałam butów i to nie byle jakich. Kto z was był w Dubrowniku ten wie, że można po nim chodzić całymi dniami. Po za tym nie zapominajmy, że to piękny i urozmaicony kawałek świata i przyjdzie mi trochę poruszać się po skalistych terenach. Plaże są tam piękne, ale te kamyki dają się człowiekowi we znaki. Zaznajomiona z przewodnikiem, który już podczas wyboru celu naszego urlopu skrupulatnie przestudiowałam, wiedziałam na co się pisze i z czym mi się przyjdzie zmierzyć. Potrzebowałam obuwia wygodnego, wysokiej klasy, które nada się na upalne temperatury. No i chciałam, żeby pasowało do tych zwiewnych sukieneczek, których tyle nakupowałam. Zdecydowałam się na sandałki. Z wygodną, grubsza podeszwą i paskami przytrzymującymi but do stopy. Oczywiście musiały być to sandały skórzane. Nie chciałam ryzykować kupna jakiejś taniej podróby, która rozleciałaby się w trakcie wakacji. Wybrałam model w kolorze cielistym, żeby zbytnio nie rzucał się w oczy i pasował do każdego koloru. Zamierzałam także zabrać na wszelki wypadek buty sportowe, ale w upale nie są one w ogóle funkcjonalne. Skromne sandałki prezentują się na nodze doskonale i podkreślają umalowane paznokcie u nóg, które na wyjazd są obowiązkowe. Tak przygotowana i obkupiona mogłam spokojnie dokończyć pakowanie i wyczekiwać wymarzonego wyjazdu.

Czas zleciał szybciej niż sądziłam. Wyjazd również, bo jak to mówią szczęśliwi czasu nie liczą, ale on i tak biegnie do przodu. Mam tak wiele wspaniały wspomnień z bajecznej Chorwacji. Nie sposób ich opowiedzieć. Moje ukochane już sandały skórzane po wycieczce wróciły jak nowe. Teraz nie wyobrażam sobie letniego spaceru bez nich. Na kolejną wycieczkę za rok również pojada ze mną.To był na prawdę dobry zakup, a ja przekonałam się, że dobrze zorganizowany turysta gwarantuje bezproblemowe wakacje.