Przyspieszone kursy do matury

Kiedy przypominam sobie moje przygotowania do matury i wybór przedmiotów maturalnych to ciągle dostaję gęsiej skórki. Niestety, nie należę do tej grupy szczęśliwców, którzy od zawsze dokładnie wiedzieli na jakie studia chcą pójść i co chcą robić w życiu. Nie mając tak sprecyzowanych planów idąc do liceum wybrałem profil biologiczno – chemiczny uznając, że dzięki temu na pewno na jakieś studia się dostanę. Problem w tym, że ani biologia, ani chemia nie zaskarbiły sobie mojej sympatii, dlatego postanowiłem pokierować swoim życiem w zupełnie innym kierunku.

Intensywne kursy maturalne

intensywny kurs do maturyNa rok przed maturą zdecydowałem się na studia ekonomiczne, jednak żeby zrealizować ten plan musiałem zdawać na maturze zupełnie inne przedmioty, niż zakładałem. Wybrana przeze mnie uczelnia wymagała zdania egzaminu maturalnego na poziomie rozszerzonym z matematyki i geografii. Niestety, z powodu wybranego profilu nauczania na lekcjach przerabiałem tylko podstawowy materiał z tych przedmiotów. Byłem jednak na tyle zdeterminowany, że rodzice zapisali mnie na intensywny kurs do matury z obu tych przedmiotów, a zajęcia miały odbywać się w 3 osobowych grupach. Prowadzącym mieli być doktoranci z uczelni, na którą chciałem się dostać. Ponieważ miałem na początku duże zaległości, przez pierwsze tygodnie kursów byłem zdecydowanie najsłabszym ogniwem naszej małej grupy, jednak nie poddawałem się i konsekwentnie nadrabiałem zaległości. Pogodziłem się z gorszymi ocenami z pozostałych przedmiotów i całą energię poświęciłem matematyce i geografii. Na szczęście z przedmiotami humanistycznymi nigdy nie miałem problemów, więc o języki,, które też musiałem zdawać na maturze, nie musiałem się martwić. Kursy były prowadzone na tyle ciekawie, że z czasem zacząłem nawet robić więcej, niż wymagał tego prowadzący i przed samym terminem matury byłem już na tym samym poziomie, co koledzy z grupy. A może nawet na trochę wyższym. Najważniejsze dla mnie było jednak to, że do matury podszedłem bez stresu pewien tego, że zrobiłem wszystko co tylko mogłem, żeby zdać jak najlepiej.

Wynik egzaminu dojrzałości przeszedł nawet moje oczekiwania, dzięki czemu bez większego problemu dostałem się na uczelnię będąc w górnej połowie listy osób przyjętych na studia. Z perspektywy czasu nie wiem, czy jeszcze raz zdecydowałbym się na tak radykalną zmianę przedmiotów maturalnych, a jestem pewien, że bez wsparcia rodziców i wysłaniu na intensywne kursy maturalne, mój wynik maturalny nie pozwoliłby mi na dostanie się na moją obecną uczelnię.